31 marca 2013

Czeszemy rzesy! Grzebyczek INGLOT

Czesanie włosów jest dla nasnaturalne , ale rzęs?Często spotykam sie z pytaniami od dziewczyn jakich tuszów używać by mieć pięknie rozdzielone rzęsy a nie stracić na ich długośći czy grubośći.
Otóż jeśli chodzi o tusz jestem zdania ,że wszystko zależy od rzęs,trzeba poprostu sprawdzić i wybrać swój metodą prób i błędów.
Ale teraz nawet jeślirzęsy skleją wam sie,jest ratunek.Grzebyczek Inglota;)

Kupiłam go w Krośnie w Full Markecie na stanowisku Inglota za 16 zł.Jest mały i poręczny.
Można go złożyć.Solidne wykonanie,a igiełki są sztywne i metalowe.trzeba uważać przy jego używaniu jeśli ktoś dopoiero zaczyna przygodę z makijażem , dla wprawionych nie będzie stanowił problemu.
Jeśli poświęcimy na tą czynność chwikę grzebyczek pozwoli nam precyzyjnie odzielić każdą rzesę.Podobno jest też do brwi ale jakoś moim zdaniem lepsza jest miększa szczoteczka.
Bardzo fajny gadżet , myślę że warty zakupienia. Ja tam napewno nie żałuje tego zakupu.
No może oprócz tego,że chcący go kupić trzeba wejść do Inglota co się wiąże z tym ,że z samym nim nie wyjdziecie hehe.No chyba,że nie macie tak jak ja :)

Rozdzielenie w tym przypadku zajęło mi z pół minuty ,jeśli poświęciłabym z minutę były by juz całkowicie rozdzielone:)

Skusicie sie?



30 komentarzy:

  1. wiadomo, rozdzielone rzęsy wyglądają o wiele lepiej, warto zainwestować te paręnaście złotych, bądź znaleźć tańszą wersję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czasem z tego co wiem są promocję nawet po 6 czy 9 zł można kupić, ja na nią nie trafiłam :(:P

      Usuń
  2. Uwielbiam i go bardzo czesto stosuję jest idealnie jak dla mnei wyprofilowany :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Musze sobie cos takiego sprawic;)

    OdpowiedzUsuń
  4. o widzisz coś dla mnie, muszę wpisać go sobie na listę zakupów :)

    OdpowiedzUsuń
  5. przydał;by mi się taki bajer;D

    OdpowiedzUsuń
  6. Na pewno świetny gadżet dla nieudanych tuszów! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Już się skusiłam, kocham go:)

    OdpowiedzUsuń
  8. fajny daje efekt,ale nigdy nie mialam grzebyczka do rzes i pewnie juz nie kupie
    u mnie dzis TAG w ktorym pisze o 7dmiu faktach o sobie,zapraszam do przeczytania i moze do odpowiedzi jesli tylko masz ochote :)
    x
    x
    x

    OdpowiedzUsuń
  9. o prosze! a ja się meczę z dziadowym z eco tools w grubymi plastikowymi igłami :/ pomyślę o nim, super że wstawiłaś o nim post, coś dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo sie cieszę ,że pomogłam :)
      własnie to jest jego plus metalowe igiłeki;)

      Usuń
  10. Nigdy nie miałam takowego chociaż nie raz by się przydał

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajny gadżet :) mnie jednak martwi czy rzęsy już z tym tuszem nie są za bardzo obciążone aby je wyczesywać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moim zdaniem nie, bo czeszesz ja na tuszu "mokrym "jeszcze i nie ciągniesz ich tylko rozdzielasz, wbrew metalowym igiełka to bardzo delikatna czynnosc;
      )

      Usuń
  12. W sumie chyba przydałby mi się taki grzebyczek, bo moje rzęsy czasem są sklejone jak dodam zbyt dużo tuszu;/

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny gadżet, muszę w taki zainwestować, bo te z plastikowymi igielkami doprowadząją mnie już do szału ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja również mam swój grzebyczek do czesania rzęs,jest przydatny,gdyż niektóre tusze zupełnie nie chcą ze mną współpracować...

    OdpowiedzUsuń
  15. 16zl nie majatek moze sie skusze:) a poza tym widzialam podobne w douglasie chyba w podobnej cenie:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja również go mam i jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Z tym grzebyczkiem trzeba ostroznie zeby się nie skrzywdzić:)

    OdpowiedzUsuń
  18. to niebezpieczne narzędzie, trochę się go boję używać po tym jak wypadła jedna igiełka z niego, na szczęście jak miałam go w ręku, ale jednak...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie strasz;p poki co uzywam baardzo ostroznie;)

      Usuń
  19. O kurczę, muszę się za nim rozejrzeć ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. jakie cos fajnego :) nie widziąłam ale chce :)

    OdpowiedzUsuń
  21. ja do tego używam starej szczoteczki z tuszu wonder z oriflame i nawet w porządku rozczesuje rzęsy i jest ok. w sumie może i bym się skusiła na taki grzebyk... zastanowię się (:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi takie zwykłe własnie z tuszu nie dawały efektu ale to przez swoje niesforne rzesy , ale ogolnie pomysl dobry;)

      Usuń
  22. ogólnie grzebyk fajny dopóki nie przetniesz sobie białka bleeeee niemiło to wspominam :P

    OdpowiedzUsuń
  23. Ten grzebyczek jest rewelacyjny, też ostatnio go kupiłam, jestem bardzo zadowolona. Hehe faktycznie, Inglot ma to coś w sobie co przyciąga i z jedna rzeczą z tamtąd nie wyjdziesz :D jA KUPIŁAM GO ZA 9 ZŁ - przekroczyłam jakąś magiczną kwote do zapłaty i grzebyczek dostałam za pół ceny :) tym sposobem zapłaciłam 9 a nie 18

    OdpowiedzUsuń