8 listopada 2013

A myslalam ,ze alkohol się pije, a nie wylewa na leb :P PLANTUR 39

Może nie jestem włosomaniaczką jak niektóre z was , ale uzywam odżywek , masek i oleji na włosy. Nie ślędze jednak składów,nie analizuję ich aż tak bardzo.No chyba,że mam wyjątkową ochotę.Alkohol w składzie odrzuca wiele osób ,mnie w nadmiarze też.Zwłaszcza jeśli chodzi o kosmetyki do twarzy! Sahara na buzi gwarantowana.Plantur 39 , miał pomóc w wypadaniu włosów,więc postanowiłam spróbować.Szkoda tylko,że ktoś nie chcący chyba sobie butelki pomylil..z czystą żołądkową!


Jeśli chodzi o szampon,zapach jest można powiedzieć normalny. Za to nie obejdzie się bez zakończenia mycia odżywką, ponieważ włosy po samym szamponie były by strzechą.Po otworzeniu Toniku Plantura ,poczułam się jak na dobrym melanżu już po 23,zapach czystego spirolu szybko wszedł w moje dziurki nosowe. No to sobie myślę, na włosy tego nie wyleję , to po kieliszek mam iść? Brak słów. 


Tonik odrazu wywalilam, stosowałam sam szampon,i tu plus naprawdę zauważyłam wzmocnienie włosa,stały się silniejsze dzięki czemu mniej ich wypadało,choć użyłam go tylko z 5 razy bo na tyle starczyła mi mała buteleczka.Jednak wolę szukać czegoś ładnie wyglądajćego,pachnącego, i działającego zarazem !

19 komentarzy:

  1. Może to dwa w jednym i nadaje się do spożycia;) Osobiście mam cerę mieszaną i kosmetyków z alkoholem unikam jak ognia bo później mój makijaż wygląda jakby mnie ktoś wodą oblał;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie też zapach mocnego alkoholu w kosmetykach odstrasza ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. U to zapach faktycznie niekorzystny :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja to bym sobie sikneła na włosy i je wąchała/lizała czy cokolwiek by sie dobrze nawalić ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. ha ha rozbawil mnie ten post- genialne poczucie humoru ;)
    a alkohol w kosmetykach jak byl tak i bedzie nadal, szkoda bo w wielu przypadkach szkodzi :(

    OdpowiedzUsuń
  6. No to masakra, zapach byłby dla mnie nieznośny.

    OdpowiedzUsuń
  7. Tytuł mnie rozwalił :D Też wolę go w formie doustnej hehe. Szkoda, że tak słabo bo zapowiadało się ciekawie - tym bardziej, że nie znam marki, a włosy lubią mi z głowy uciekać :/

    OdpowiedzUsuń
  8. A jeżeli to tylko zapach i wyrzuciłaś zbawienie dla włosów do śmieci? :(
    szkoda, ale skoro zapach faktycznie taki był, to nie wyszłoby ciekawie, jeżeli by się utrzymywał na włosach na dłużej
    jeszcze jakiś nauczyciel by wyniuchał i dywanik u dyrektora GWARANTOWANY!

    OdpowiedzUsuń
  9. hehehehehe :))))) :DD super notka.!
    A myślałam że będzie o jakimś super kosmetyku bo w sumie buteleczka jest mega słodka :)

    OdpowiedzUsuń
  10. uwiebiam to jak piszesz hahah.... ja na dobrym melanżu <333

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak mam już lać % to do paszczy a nie na łeb. Troszkę szkoda;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajny blog, bede tu czesciej zagladac :)

    OdpowiedzUsuń
  13. O widzisz, na mnie jeszcze ten zestaw czeka i myślałam, że będzie wow:> ale jak czuję zapach alkoholu to od razu mi słabo, a jakbym miała jeszcze go wylać na włosy, to już całkiem odlot;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie znam firmy, ba i nawet nie poczułam się zachęcona

    OdpowiedzUsuń
  15. Zapraszam do mnie na konkurs! Do wygrania 100$ na zakup ubrań i dodatków ze strony sheinside.com. Tutaj link: http://sandrainvogue.blogspot.com/2013/11/giveaway-darmowe-rozdanie.html

    OdpowiedzUsuń
  16. Buuu, szkoda, że się nie sprawdziły :-(

    OdpowiedzUsuń
  17. Pierwszy raz widzę tą markę, ale to na szczęście, z tego co czytam, bo wyglądają fajnie, piękne buteleczki i kolor, mogłabym się skusić ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. A ja po ekscesach z 4 lata po terminie cieniem,wywaliłam wszystko co było od tej firmy,bo na tych dwóch zenkach daty ważności nie uświadczyłam.
    :)

    OdpowiedzUsuń