30 kwietnia 2013

Ale za to niedziela..bedzie dla nas!

Pytałyśćie ostatnio gdzie makijaże,ograniczyłam ich ilość ze względu na prace odległą od domu.Co dokładniej mówiąc daje mi tylko chwilkę dla siebie.Wstaje o 6 i o 6 jestem w domu a czasem pózniej bo jeszcze treningi:) Więc chcąc nie chcąc makijaży wieczorem nie robiłam bo mój aparat nawet by nic nie chycił, a zdj paznokci robiłam w drodze do pracy , rano kiedy było już dostatecznie jasno.Codziennie mam tylko kreskę ,bo poprostu wolę się wyspać:)
I oto cała moja spowiedz:D Teraz postaram sie robić makijaże wieczorkami bo obmyśliłam małe studio fotograficzne zobaczymy co wyjdzie:D

Dobrze,że choć ta niedziele wolna :) tylko szkoda,że po niej znów jest poniedziałek:P
Obiecuję makijaż dokładnie pokazany na dniach!Narazie zostawiam was ze stylóweczką urodową niedzieli :)




29 kwietnia 2013

Moje Paznokcie się nie nudzą,nawet w czasie deszczu!:D

Bo im serwuję dawki kolorów i wzorów nie z tej ziemi :D.Oczywiśćie mają też chwilę Spa,kiedy raczę je peelingami,kremami i bawełnianymi rękawiczkami.Bo każdy czasem potrzebuję Day of Spa:) Zazwyczaj kiedy maluję i czy jest to makijaż czy paznokcie,rzeczy same wymyślają mi się w trakcie.Tak o to powstały te w kolorach których połaczenie uwielbiam !







24 kwietnia 2013

Najpierw musi być dobry bajer.ANATOMICALS.

Jak ja uwielbiam wszystko co kolorowe!Przeważnie wybieram kosmetyk ze względu na skład, ale przyznaję otwarcie,że ważny też jest dla mnie dizajn.Uwielbiam postawić na półce coś kolorowego i ładnie wyglądającego.A jak jeszcze jest dobre składem i działaniem to już jestem w niebie:)
Wiadomo na rynku jest mnóstwo firm.Ale ta wyróżnia się właśnie pomysłem na świetne teksty dodawane do kosmetyków oraz opakowania.

Firmę Anatomicals poznałam dzięki blogom właśnie,odrazu spodobałą mi się ich oryginalna strona jak i sam asortyment.Na spotkaniu blogerek w Rzeszowie ku mojej wielkiej radośći wygrałam trzy sztuki:)

Mydło do rąk-MIĘTA I CYTRYNA

Uwielbiam miętę pić,smarować się nią i wąchać.Więc zapach mięty rozmajonej z cytryną to Klaudia już w niebie!Mydło ma pomkę która nie zacina się,mydląc ręce czujemy jego piękny unoszący sie zapach,świetnie się pieni, a o tym,że świetnie wygląda na umywalce mówić chyba nie muszę:)A co najważniejsze,nie zawiera SLSów i parabenów.Czyli myj ile wlezie:D
Cena 15.90 TU
Żel do Ciała
No czyż nie pięknie jest postawić takie fajne coś na półce prysznica?Uwierzcie na słowo wygląda świetnie:D Pompka nie zacina się,pieni się świetnie.Jest wydajnym produktem i nie wysusza skóry,zaraz po możemy czuć bardzo przyjemne nawilżenie,jakby wspomagacz masła czy balsamu.A zapach?Zapachem mogłam się sztachać dzień i noc!
"Wszyscy śmierdzą,a ja nie" :D
Kup TU

Masło do Ciała
Jak otworzyłam ,zapach cytryny i lawendy był tak silny ,że myślałam ze zatkam zaraz nos spinaczem.Ale posmarowałam się,wchłania się po czasie zostawiając przyjemne uczucie miękkośći.Zapach na skórze utrzymuje się długo,ale ulatnia się ta siła i dzięki temu czuję na sobie jakby perfumy o już przyjemnym zapachu! Skóra jest wyrażnie wygłądzona i nawilżona.Stosuję 2 razy dziennie.Koszt:19.90



No zabajerowali mną :D

23 kwietnia 2013

Z mojego pierwszego razu:D czyli Sesja zdjęciowa:)

Jak wiecie byłam w Sosnowcu u Eweliny z http://pedzlem-malowane.blogspot.com/ na sesji zdjęciowej połączonej z makijażem :).Trochę się omęczyłam drogą bo z Jasła jednak troszke km miałam , no ale nie mogłam odmówić:)Czas szybko upłynał w miłej atmosferze i przy miłej rozmowie.Marzeniem jest uwierzcie mi mieć taki sprzęt do zdjęc jak i tyle wspaniałośći do makijażu jakie ma Ewelina, no ale może kiedyś:)


Jak nie ja:P hehe.A co do warsztatów z Maatlena,oczywiśćie zapomniałam aparatu który został w domu i tak w sumie rozładowany. Popracowałam na minerałach z czego się bardzo cieszę,ale stwierdzam ,że nie nadają sie absolutnie do mojej mieszanej bużki.Poznałam bardzo miłe dziewczyny z którymi mam nadzieję spotkam się jeszcze na jakiś warsztatach:)


22 kwietnia 2013

Inglot 390 na salonach,czyli podany z kawiorem :)

Poszłam do Inglota z zamiarem kupienia paru rzeczy no ale,że Pani za ladą miała ten kolor to sie wziełam i zakochałam i nie mogłam oprzeć sie pokusie zakupu.Połaczyłam z kawiorem z wygranej u Sylwi Be i wyszło to:




Kawior nie utrzymuję się zbyt długo na paznokciach u mnie przetrwał dwa dni,przy normalnych życiowych czynnośćiach. Za to Inglot 4-5 dni bez żadnego szwanku! Kolory ma piękne,całą kolekcję bym wziełą z chęcią.Koszt to 20 zł ale naprawdę warto tyle dać za barwy i trwałość.



18 kwietnia 2013

Robie sobie jaja! I to na paznokciach..

Nie chciałąm sobie zrobić jaj, komuś owszem ale sobie !? No bez jaj.Jakoś tak samo wyszło.Od kropki do kropki, od kreski do kreski,przy moim aktualnym kształćie paznokcia wyszły ?Jajeczka:)
Co do następnego pomysłu na zdobienie bardzo spodobał mi się pomysł plantofelka o SouthParku,Przeanalizuje,pomyślę rozplanuje i pewnie niedługo zobaczycie czy wyszedł south park czy może tylko park:P





13 kwietnia 2013

O milordzie! Paznokcie z garniakiem w roli glównej.

Lubie na paznokciach wszystko co przekracza chociaż lekko granice normalnośći.Lubie ogólnie w zyciu takie rzeczy,więc cóż się dziwić ,że na paznokciach też.
Następnym wzorem jaki chce stworzyć była by suknia balowa narazie mam w głowie a może już niedługo na paznokciach i na blogu do waszej patrzalnośći i oceny :)



Podajcie jakis pomysł z chęcią się zainspiruje i spróbuje stworzyć:)

10 kwietnia 2013

Lukaj na moje stopy:D .Pedicure w Domu.

Siemanko.Już mam dość tego tygodnia a ten będziecały pracowity,Do piątku do roboty a weekend na wygraną sesję z http://pedzlem-malowane.blogspot.com/ a w niedzielę warsztaty z http://matleenamakeup.blogspot.com/.Postaram się zdać relację jak było;).
CO do stóp..Chwała Bogu,nie mam tak,że jak jest zima i stóp się nie pokazuję to nic z nimi nie robię!Przeciwnie!Pedicure cały rok wykonuję co dwa tygodnie!Wiadomo czasem mam jakieś ustępstwa czasowe ze względu na brak czasu.Ale staram sie..A jak ?Dowiecie sie dalej ...


Opiszę po krótce jak wyglądaja moje stopy,sposób życia,i pięlęgnacja.
Stopy nie nalężą póki co do bardzo wymagających.Dopóki nie zaczełam w szkole na zajęciach robić pięt frezarką (w ramach nauki) to miałam naprawdę miękkie pięty.Skończyło sie po fakcie,teraz jakbym nie wykonywałą pedicuru tak systematycznie pewnie nie miałabym tak gładziutkich piętek.Płytka paznokcia duża,lekko narastające skórki.Prace mam chodząco,stojąco,siędząco w zależnośći od dnia.Więc licząc dojśćie do niej i z niej plus np cały dzień na nogach daję trochę w kość więc są często obolałe.

Pedicure zaczynam od moczenia nóg w ciepłej wodzie z dodatkiem UWAGA!Lanoliny 100% plus Kąpiel Cynamonowo Pomarańczowa z Avonu.Taka kąpiel pozwala się nogom odprężyć,a także zmiękczyć naskórek,i skórki wokół paznokci.

Następnie tarką do stóp ścieram martwy naskórek z pięt,nie muszę sie dużo omachać ze względu na systematyczność właśnie.

Wykonuję peeling enzymatyczny FLOSLEK Dr.STopa,jest delikatny w użyciu a mocny w działanu. Bardzo sie z nim polubiliśmy.Wystarczy trzy minutowy masaż by uzyskać pożądaną gładkość.SKóra jest przyjemna w dotyku.Jak mówi producent może tez być stosowana do skóry łokci.Myślę,że tez by sobie poradził.Bardzo dobrze usuwa martwy i zrogowaciały naskórek.
Dwa razy dziennie używam balsam do stóp z tej samej firmy FLOSLEK Dr.Stopa.
Jeśli po całym cięzkim dniu pracy Twoje nogi też są "cięzkie" ten balsam jest dla Ciebie.Przyniesie natychmiastową ulgę zmęczonym opuchnietym stopom.Ponadto szybko sie wchłania i możesz go używać także w ciągu dnia nawet przez cienką rajstopkę!Również bardzo fajnie nawilża skórę, dając przyjemne uczucie gładkośći.


Zaraz po peelingu nakładam jednak inny krem.MocnoA Nawilżający z silikonem z Avonu.Minusem jest to,że wolno się wchłania,ale nawilżenie zaraz po peelingu jest natychmiastowe.Nie dla miłośniczek biokosmetyków.Silikon ma to do siebie,że tworzy pewnego rodzaju okluzję raz na jakiś czas śmiało możesz użyć,żeby zrobić taką warstewkę ochronną dla skóry;)

Jeśli chodzi o paznokcie.Odpycham skórki drewnianym patyczkiem wycinam cązkami.
Piłuje na prosto.Matowie płytkę i poleruję.Nakładam lakier.Przykładowy Rimmel trzymał mi się 3 tyg;) Więc po co hybrydy ?Po nic:P



7 kwietnia 2013

Wracamy do żywych.Regeneracja Twarzy po Zimie.

Nie dość,że ta zima tyle trwała to nie wiadomo czy już odeszła na dobre.
Nasza skóra przez temperaturę,gorące kaloryfery,suche powietrze w mieszkaniach,co roku po tym okresie czasu nie jest w najlepszej formie.Ja choć mam twarz mieszaną przesuszyła mi się masakrycznie.Czyli wyglądało to mniej więcej tak.Tłusty nos i broda a policzki łuszczące suche placki!Tymbardziej,że ze mnie straszny zimorodek i gdzie znajdę kaloryfer dosłownie siadam na nim lub przy nim.Chociaż na dzień używałam matującego kremu a na noc nawilżającego,nie wystraczało.Miałam suche placki które ujawniały się głównie po nałożeniu podkładu!;/
Jak sobie poradziłam i co stosowałam?

Hialuronowe Mleczko CLARENA

Używam do demakijau wstępnego twarzy,popmuje kilka doz ,masuję twarz ok 2 min a następnie zmywam wodą.Uczucie zaraz po to świetnie nawilżona skóra,w dotyku już po pierwszym razie nie czułam okropnej suszy.Nie śćiąga.Zapach delikatny ,przyjemny.Pompka nie zacina się,produkt bardzo wydajny.No i świetnie usuwa makijaż:)Do kupienia TU za 32 zł.

PAT&RUB płyn miceralny
Zaraz po mleczku zamiast jakiegoś toniku (który oczywiśćie tez możecie użyć)ale pomicelu już nie potrzebujecie ani toniku ani zmycia go wodą.Przecieram twarz płynem miceralnym z eko kolekcji Pat&Ruba.Świetny jest,tak samo jak po mleczku skóra staję się miękka,nawilżona,wygładzona.Łagodzi podrażnienia!Bywało tak,że skóra aż paliła mnie po przyjśćiu do domu z siarczystych mrozów, a on przyniósł natychmiastową ulgę!Jedyną jego wadą jest to,że kompletnie nie radzi sobie z makijażem oczu,z tuszem lub eyelinerem.
Do kupienia TU za 60 zł.
SULPHUR-Mineralny Krem Siarczkowy
Stosowałam go rano i wieczorem rezygnując z matującego.Na wieczór nakładałam grubszą warstwę.Ze względu,że zawiera wit.A która pomaga nam odnowić naskórek,regeneruję warstwy skórne oraz to ,że jest mineralny,skusił mnie bardzoPo zastosowaniu kremu skóra była wyrażnie nawilżona,świetny pod makijaż.No i najważniejsze,nie ściągał jej.
A ponadto tak z innej beczki używałam go także na biust,delikatnie napiął skóre i nadał jej miękkośći.Gdy miałam mocno zziębnięte  ręce smarowałam nim je,natychmiastowa ulga:)
Kupicie go aptekach,jeśli nie mają poprośćie o zamówienie.Koszt to chyba 15-20 zł.

DERMOKREM Phytobaza z L'Biotica
dla skóry suchej i odwodnionej
Tak sie złożyło,że mam parę rzeczy z tejże firmy.I wszystkie kocham!Jak ja się cieszę,że mogłam tą firmę poznać dzięki blogerskiemu spotkaniu.O innych rzeczach innym razem.
Krem idealnie trafił mi się w tą okropną zime.rano nakładałam pod makijaż,lub nawet mieszałąm z podkładem by dał sie rozprowadzić na bardzo wysuszonych policzkach.Wieczorem juz grubsza warstwa,która i tak wchłaniała sie momentalnie.Dzięki niemu pozbyłam sie suchych skórek wokół nosa,Przynosił mi ulgę w ciężkie mrozy i duże temperatury kaloryferów.

Maseczek miałam dużo w próbkach,zdarzyło sie kilka opakowań takich samych więc miałam jak pełnowymiarowy produkt.Najbardziej mogę polecić Skin79Moisture Ceramide esential Mask która jest w formie maski a'la hanibal.Ale ulga natychmiastowa,chwila relaksu połączona z miłym uczuciem chłodu.Do kupienia TU.
Świetna jest także,Dermomask Intensywne nawilżenie z L'Biotica.Wszystko to co producent obiecał czyli intensywne nawilżenie złagodzenie podrażnień oraz pozostawienie skóry elastycznej jest prawdą, i kupię jej pełnowymiarowy produkt napewno!
Do polecenia ma także kremy z John Masters Organics.Szampon już z tej firmy zamówiony :)

Ponadto musicie wiedzieć,że same kosmetyki nie przyniosą tak dużej regeneracji jak nawilżanie siebie od środka,a także nawilżanie pomieszczeń w których się znajdujecie.Nawilżacz powietrza który możemy zainstalować na kaloryferze jest bardzo przydatną rzeczą!Jeśli nie macie ,nakładajcie chociaż mokre ręczniki na kaloryfery i wietrzcie pomieszczenia przed spaniem!

Do dziewczyn 18-25 .Nie bójcie sie w takich sytacjach używać kremów czy maseczek anti age.
To one zawierają w swoim składzie wit:A,E kwas hialuronowy,wit B3. Pomoga nam odbudować i wzmocnić barierę ochronną skóry.Stosujcie je wymiennie lub raz na jakiś czas. Nie używamy ich jeśli nasza skóra tego nie potrzebuję pamiętajcie!



4 kwietnia 2013

Kredki Do oczu,Eyelinery W Pisaku,Eyelinery W Żelu

Pomyślałam ,że przedstawie wam moją mini kolekcje kredek i eyelinerów w jednym pośćie.
Mam podstawowe,które wiem,że napewno sie przydadzą,czy dla mnie czy dla klientki.
Po spotkaniu blogerek przybyło mi jeszcze kilka ale o nich w przyszłośći:)

Od lewej:(nie pamiętam napis już wystrugany),Virtual WHite,Gosh bannas 006,Essence 11 coll breeze,My secret,Avon Iced Orchid Konturówka,Avon Dwustronna,Essence Long Lasting 12 Remember Amber,Sensique,Mon Ami Paris,Konturówka Loreal Color Riche Coral.

Najlepsza do ust konturówka w kolorze ust to własnie ten Loreal aktualnie.Nie polecam!Sensique jak woda ani My Secret twarda jak skała.


Co do eyelinerów,bardzo lubie sleeki.Chciałabym cała kolekcje ze względu na fajne kolory i dobry pigment.

Od lewej:Manhattan Black-lubie go choć czasem nabiera sie go za dużo to uznaje jako minus.
Sleek PINK297
Sleek PURPLE266
Sleek PASTEL GREEN299
Sleeki mają to do siebie ,że trzeba poprawiać bo robią prześwity.A znowu jak damy za dużo powstają"grudki"Pozatym uwielbiam je jeśli umiejętnie są nałożone wyglądają naprawdę pięknie i mają idealnypigment:)
Kupiłam na all za 19,90szt.
CLAIRES brokatowy-świetny do nałożenian cień np,lub jako baza do brokatu sypkiego.Sam da delikatny efekt.
LOREAL Super Liner Ultra Precision BROWN-co za moc co za precyzja,co za wydajność!Uwielbiam go!


Eyelinery w żelu.Myślałam zawsze ,że sie z nimi nie polubię,ale z jaką łatwośćią można nimi zrobić kreskę to sie w głowie nie mieśći:D.A co najlepsze ,że wygląda to naturalniej niż eyelinerem w pisaku,no i pozostaję na dłużej bo się nie rozmazują !
Używam też do jakiś artystycznych makijaży.

Catrice SIlver,Essence Black,Maybelline Eyestudio Lasting drama Gel Black.Wszystkie bardzo dobry pigment i super wytrzymałość.Narazie namiętnie używam z essence!Ale maybelline też spróbowałąm i nie zawiódł mnie , więc jeśli macie mniej kaski polecam essence równie dobrze się spisze jak Maybelline!



2 kwietnia 2013

Ręce jak pupka.Peeling do rąk SYNESIS.

Znów pare słów o następnym czarodzieju z SYNESIS.Lubisz jak coś lub ktoś Cie rozpieszcza?To te kosmetyki naprawdę są dla Ciebie:)Parę słów,pięknych słów poczytacie dziś o Peelingu do rąk z tejże firmy,który daję natychmiastowy efekt miękkich  i aksamitnych w dotyku dłoni.


Luksusowy Dizajn jak i w przypadku Olejka do Ciała o którym możecie przeczytac Tu.
Długa smukła szklana buteleczka mieśći w sobie 100 ml produktu.Przed użyciem należy produkt wstrząsnąć by zmieszać zawartość.Troszkę sie trzeba namachać by nie poleciała nam sama woda ale też środek śćierający.Świetnie zdziera martwy naskórek, dłonie są jak w tytule zaznaczyłam jak pupka!A takie uczucie pozostaję z nami przez długi czas.Ja używam 2 razy w tyg masując przez 5 min. Dostępny jest jeszcze w wersji kokosowej:)
Zawiera wiele cennych składników m.in:wit E olej macadamia, olej z wiesiołka,olej z pestek winogron,olejek kokosowy.Czyli mają działanie przeciwrodnikowe i zapobiegające przedwczesnemu starzeniu się skóry,odżywiają skóre jak większość oleji;)
Większość peelingów jakie miałam nie dawała uczucia tak radykalnego "starcia"przy duzym odczuwalnym nawilżeniu i odżywieniu skóry,ten pobił dotychczasowe na łeb i szyję.A przy zabiegu delikatny zapach pozwala nam poczuć się jak w SPA,jeśli jeszcze kogoś poprosimy o zrobienie nam tego peelingu wrażenia jeszcze lepsze;)
Jest wydajny baardzo,cena to 78 zł.