4 listopada 2015

LILASH.COM - Cienie w aplikatorach EyeSilk

LILASH- pisałam już o ich serum do brwi i rzęs, dzięki którym miałam je aż do nieba ;) Dlatego z tą firmą tak się polubiłam. Zostałam wybrana spośród 20 blogerek na całym świecie, aby móc przetestować te cienie zanim jeszcze wejdą na rynek. Mają być dopełnieniem wyhodowanych przez nas rzęsek i brwi. W zestawie oprócz trzech cieni dostajemy właśnie odżywkę do rzęs.

Zapraszam na ich stronę: LILASH.COM
Post z efektem rzęs i brwi jakie uzyskałam : Tutaj

Szukaj więcej zdjęć pod #eyesilk



Na początku zawsze miziam się cianiami na rękach, i tak tez zrobiłam z tymi. Nie mogłam ich domyć normalnie, pomógł dopiero płyn do demakijażu wodoodpornego. Cienie na początku mają mokrą teksturę, ale jak zaschną są nie do ruszenia. Odporne na ścieranie, łzy oraz anomalia pogodowe. 

Ja nakładałam na przypudrowany korektor Collection, trzymały się cały dzień bez zbierania w załamaniach. Po 12 godzinach były w takim stanie jak je nałożyłam. Oczywiście takie przypadki miały już miejsce ale wtedy kiedy pod cieniami była baza, lub były to Cienie Maybelline Tatoo :)

JAK NAKŁADAĆ?

Producent mówi, że najlepiej prosto z aplikatora i rozblendować palcami, nie jestem ogólnie za używaniem palców w makijażu oczu, dla mnie najprecyzejniejsze zawsze są pędzle. Tak tez robię tutaj.  Nakładam odrobinę z aplikatora na rękę a potem już odpowiednią ilość na pędzel i oczy. Świetnie współpracują też z innymi cieniami, ale w opakowaniu dostaniemy dwa standardowe kolory plus szaleństwo w postaci fioletu. Mi najbardziej do gustu przypadł złoto-brązowy bo jest idealny na co dzień, jak widać na zdj.

EFEKTY

Cienie nie tracą koloru, nie rozmazują się, nie odbijają, trzymają się tam gdzie je nałożymy. Myślę, że nawet przy najbardziej problematycznych powiekach, gdzie powieka ruchoma chowa się nam, cienie i tak będą się dobrze trzymały. Należy jedynie pamiętać o tym, aby nie nakładać ich dużo i dobrze rozblendować. Ważna jest także dobrze przygotowana powieka: jak wspomniałam wcześniej np: korektor + puder.




FACEBOOK
INSTAGRAM

11 komentarzy: