7 listopada 2015

Problem ze świeceniem twarzy? Poznaj Bloterazzi !

Jeśli tak samo ja do tej pory miałaś/eś wrażenie, że Twój nos nie długo zastąpi latarnie nocne, ten post jest dla Ciebie. To zdecydowanie mój najlepszy zakup ostatnich miesięcy. Długo się nad nim zastanawiałam, bo jednak 80 zł wydać w ciemno? No kiepsko. ALE! Nie zawiodłam się. Wiedziałam, że skoro już nic nie pomaga, muszę próbować i próbować innych alternatyw. I udało się- znalazłam. Mój nos już nie oświetla nikomu drogi ;)


Na rynku Polskim pojawił się stosunkowo nie dawno, kiedy to w Ameryce szaleje i porywa już serca wielu. W opakowaniu w cenie 79.99 znajduję się dwie gąbeczki plus mydełko do czyszczenia. Całość zamknięta w pudełeczku z lusterkiem- swoją drogą świetny gadżet. 

Strukturą przypomina gąbke beautyblendera, jajkowaty kształt dociera nawet w trudno dostępne miejsca, jak miejsce pod oczami czy skrzydełka nosa. 

Niestety mój nos po 3 godzinach zaczyna się już błyszczeć, a nie chce na co dzień używać np.Kryolanu. Więc szukałam takich alternatyw. Teraz nakładam na codzień tylko BB i troszkę korektora. Jeżeli co jakiś czas używam właśnie Bloterazzi to makijaż trzyma mi się ile bym nie chciała:) co za tym idzie nie muszę się przejmować, że po 8 godzinach w pracy wrócę już bez niczego na buzi, o nosie nie mówiąc:)


Niestety w fotografii jestem słaba, ale myślę, że efekt widać? Najbardziej widać na nosie, ale także świetnie sprawuję się pod oczami, gdzie np korektor lubi się Wam zbierać. Wystarczy tylko przyłożyć do danych miejsc i delikatnie docisnąć, Gąbeczka zbiera nadmiar sebum- NIE NARUSZAJĄC PODKŁADU/KOREKTORA. 

Dla mnie rewelacja!

Rytuał powtarzam w miarę potrzeb, zawsze mając go przy sobie już nie martwię się czy mam podkład na policzkach a z nosa już spłynął. To świetna alternatywa dla chusteczek matujących, które często zbierają też podkład, oraz są jednorazowe. Po prostu go uwielbiam !:)

KUPISZ: TUTAJ





FACEBOOK
INSTAGRAM

9 komentarzy:

  1. Ciekawe jakby się u mnie spisało to cudo, moja skóra strasznie się błyszczy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Polecam bibułki matujące, a pod podkład nałożyć bazę matującą na nos :) Bardzo dobra jest z Inglota albo Make Up atelier Pari :) T-zone. Efekt matu na cały dzień :)

    OdpowiedzUsuń
  3. slyszalam o tej nowince i zastanawialam sie nad kupnem, chyba tez sie skusze :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też mam problem ze świecącym noskiem, i na pewno skusze się na ten zakup. mam nadzieje ,że i u mnie się sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajny gadżet ;D Może kiedyś się na niego skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy wcześniej nie spotkałam się z tym produktem.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie słyszałam o tym produkcie, ale mi wystarczają bibułki matujące lub po prostu ręcznik papierowy/ew. chusteczka :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Przydatny gadżet - na szczęście nie mam problemu ze świeceniem twarzy ale świetnie, że się u CIebie sprawdziło.

    OdpowiedzUsuń
  9. Bloterazzi bardzo mnie ciekawi i z pewnością w końcu do mnie trafi :) Jajo BB spisuje się u mnie idealnie.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń