9 grudnia 2015

*Swatche i recenzja cieni INGLOT Matt it be *

Kto poznał i pokochał już cienie Inglota, ten na pewno tą miłością będzie pałał jeszcze długo! Jedna z nowości jakie wyszła na rynek to seria MATTE IT BE. Zdecydowane jesienne kolory i wszystko w macie. Jeśli lubicie taki efekt czytajcie dalej. Oprócz cieni znajdziemy także :
*konturówki 07,08 
*żelowe eyelinery 66,67,68,69 
*lakiery oddychające O2M  Soft Matte 530,531,532,533,534,535,537,


KOLORY :
306- ciemny szary
307- zgaszony turkusowy
308-śliwka
309-beż
310-jasny szary

___________________________

Kolory które proponuję nam nowa kolekcja to mix takich kolorów z których możemy stworzyć naprawdę wiele makijaży, zarówno dziennych jak i wieczorowych, Znajdziemy tu zawsze potrzebny beż,czyli idealna baza, świetny do blendowania, zgaszony turkus czy szary, czy śliwka z turkusem to połączenia które zawsze będą dobrze wyglądać. Możemy mieszać i kombinować na wiele sposobów.


Tak jak każdy z cieni Inglota, mają rewelacyjne pigmenty nawet bez bazy, świetnie się nakładają, blendują dając długotrwały makijaż oczu. Nie zawierają parabenów i nie są testowane na zwierzętach.  Ja zawsze lubię jakiś błysk na oku więc zawsze do nich dodaję coś choć troszkę świecącego. 



FACEBOOK
INSTAGRAM

13 komentarzy:

  1. Ciekawie wyglądają. Chętnie bym sprawdziła, jak się spisują jako eyelinery. Muszę je obejrzeć w salonie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprawdz jesli kolory CI podpasują to one same na pewno :)

      Usuń
  2. 308 pięknie wygląda! chociaż nie ukrywam, że najbardziej przyciąga mój wzrok 307, ale to nie mój kolor;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę je obejrzeć, bo coraz bardziej lubię Inglot i dumam właśnie jaką nową paletkę kupić, żeby pomieściła wszystko, na co mam chęć... ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dość konkretne kolorki, na pewno można nimi zmalować piękny makijaż :)

    OdpowiedzUsuń