28 czerwca 2015

Jaki pędzel do podkładu? Hakuro, Zoeva, Real Techniques, BornPrettyStore

Dziś post który pewnie zaciekawi większą liczbę osób, bo o pędzlach można w nieskończoność. Pędzle do podkładu to połowa sukcesu dobrze wyglądającej skóry. Mamy kilka modeli, każdy z nich może przypaść komu innemu do gustu, sprawdziłam też, że niektóre buzię lubią się tylko z jednym modelem a inne z praktycznie każdym. Warto więc sprawdzić jaką ma się cerę, czy potrzebujemy mocnego krycia, czy działamy na minerałach czy płynnych podkładach i pod to dobrać pędzel.


HAKURO H51 

Chyba nie pomyliłam nr. Mam nadzieję, bo mój napis dawno się starł. Nie dziwne, bo ten pędzel mam dobre trzy lata, i nie umiem się z nim rozstać. Idealny dla cery z niedoskonałościami, na której trzeba dobrze wpracować podkład i uzyskać dobre krycie. Jest dość mały, więc spokojnie dojedziemy nim wszędzie. Nakładam troszkę podkładu palcem na całą twarz a następnie ruchem wciskającym rozprowadzam na resztę twarzy. Doskonałe krycie. Czasem używam go także do wpracowania pudru.
Uwielbiam go i polecam każdemu kto potrzebuję troszkę większego krycia.



REAL TECHNIQUES 

Ten pędzel pochodzi z zestawu Core COllection. Niektóre pędzle RT są godne polecenia, ten tez by był ale dla mnie ma zbyt twarde włosie. Lubię to uczucie "miziania" na skórzę, a ten model troszkę gryzie. Jeśli jednak nie mamy zbytniego problemu z buzką, chcemy uzyskać lekkie krycie to napewno z tego pędzla będziecie zadowoleni.



BORN PRETTY STORE

Pędzel za grosze. Ma "dziubkowato" zbite włosie dzięki czemu łatwo dojedziemy nim w miejsca trudniej dostępne. Ma mocno zbite włosie dlatego nie wpija dużo podkładu. Fajnie nada się do cer mocno problematycznych trądzikowych albo dojrzałych, bo pozwoli "wjechać" dobrze w zmarszczki czy blizny. Nie wiem jednak jak jest z jego trwałością, bo mam go stosunkowo nie długo.



ZOEVA 112 pędzel języczkowy & ZOEVA 104

Pędzle tej firmy kocham miłością wielką od pierwszego wejrzenia, dotknięcia, macnięcia i użycia.
Są tak piękne, z taką doskonałością wykonane, że nie wiem czy znajdzie się osoba której nie skradły by serca.

Pędzel języczkowy rozprowadzi nawet maluśką kropelkę podkładu na całej buzi. Nie robi smug. Sprawdza się na skórach suchych, normalnych, mieszanych, Dojadę nim spokojnie w okolice nosa czy ust,

ZOEVA 104 to większa wersja ulubionego Hakuro. Ma tak miękkie włosie, że mogłabym się nim smyrać i smyrać. Perfekcyjne krycie bez smug. Przedłuża trwałość podkładu bo wpracowujemy go w skórę. Nada się również do korektora na twarzy czy różu płynnego. Potrafi ładnie scalić wszystkie produkty.



Czy któryś przypadł Wam do gustu?
Czy na któryś się skusicie?
A może już macie?
Dajcie znać :)



FACEBOOK
INSTAGRAM

24 czerwca 2015

Drogeryjne perełki plus dwie nowości - Catrice, Kobo, Loreal, My Secret

Jestem pełna podziwu dla swojej osoby, nie wiem kiedy to nawet nastąpiło ale udało mi się spokojnie podchodzić do zakupów kosmetycznych, kupuję tylko to co naprawdę potrzebuję, co się skończyło a nie 40 puder czy 58 taki sam odcień różu. Juuupi ! :D 
Dziś pokażę Wam zakupy głównie z drogerii natura.  Za trzy korektory podpisuję się rękami i nogami, a o dwóch nowościach powiem Wam tylko pierwsze wrażenia.


Znalezć dobry korektor to jak znalezć dobry podkład. Mam dzis Wam do pokazania aż 4, w tym jedno kółeczko z Kobo - które dopiero zaczynam testować.

Korektor Maybelline Affinitone -

Jeden z najlepszych korektorów jakie miałam pod oczy. Kolor który aktualnie posiadam to 02. Ma idealny waniliowy kolor nie wpadający w żadne podtony. Pięknie rozświetla okolice oczy można nim wykonać delikatny kontur. Przykryję cienie pod oczami, nie wchodzi w zmarszczki, nie roluję się. Wszystko czego chcemy od korektora mając różne problemy z oczkami od niego na pewno uzyskamy. Cena regularna ok 26 zł.

Korektor LUMI Loreal-

Jeśli nie masz żadnych problemów z oczkami, potrzebujesz tylko wyrównać koloryt rozświetlić spojrzenie to delikatniejszego i trwalszego korektora ja sama jeszcze nie znalazłam. Nie ciemnieje,stapia się ze skórą tworząc spójną całość, nie obciążając w ogóle skóry.To już droższa inwestycja dlatego warto polować na przeceny.


Catrice Camouflage -

Tego ziomeczka nikomu przedstawiać chyba nie muszę, ale jeśli trzeba to z chęcią przedstawię. Korektor tzw: mistrz drogeryjny. Najlepszy jaki miałam kryjący korektor do kupienia stacjonarnie i tanio. Zakrywa zaczerwienienia, zasinienia, krostki. Nakładam na podkład delikatnie wklepując tylko w miejsca które tego potrzebują, i w te z którymi podkład sobie nie poradził. Cena ok 14 zł.

Kobo Kółko Korektorów -

Wszystko w jednym. Czyli coś na zaczerwienienia/naczynka, na drobne niedoskonałości, zasinienia czy poszarzałą skórę. Kobo już nie raz pozytywnie mnie zaskoczyło więc mam nadzieję, że i teraz się sprawdzi. Nie powiem Wam jeszcze za dużo na jego temat ale sledzcie instagram tam na pewno dam znać jak się sprawdziło.


Rozświetlacz MY SECRET -

Tak było o nim głośno, że musiałam się skusić, a że mieszkam w Jaśle to jeszcze półki były jego pełne na promocji. Choć mam go kilka dni, mogę powiedzieć śmiało, że kto nie ma kasy na Mary Lou niech bierze ten! Cudowna tafla którą można stopniować. Bez chamskich i wiejskich drobinek.
Przepiękny efekt na co dzień, jak i do zdjęć. Jak widzicie poniżej kolor będzie się nawet nadawał jako cień do powiek. 2 in1 . A cena? Ok. 14 zł


Czy kogoś z tu obecnych zainteresował jakiś produkt?
Może macie jeszcze jakieś pytania na ich temat?Chętnie odpowiem.
Cmokaski :*



FACEBOOK
INSTAGRAM

21 czerwca 2015

Sesje w Szwajcarii.

W tym roku spotkało mnie jedno z największych rodzajów szczęścia dla makijażystki. Mogłam wziąć udział w zagranicznej sesji zdjęciowej. Kolejny raz życie pokazało mi, że jeżeli mocno chcę i długo walczę to coś się jednak może udać! Było to niezapomniane wydarzenia i mocno dziękuję za to Bogu ale i sobie. Pamiętajcie, że nic tyle Wam nie da jak wiara w samego siebie! Cel + praca = sukces. W moim przypadku jak  i w pewnie niektórych z Was nic kompletnie nie przychodzi od tak.. ale nie możecie nigdy stanąć w połowie drogi, pamiętajcie, że zawsze jesteście o krok dalej od tych którzy siędzą na d* i krok dalej od tych którzy to wszytsko na co Ty pracujesz mają za darmo. Dumę z siebie.

MAKIJAZ: Klaudia Lenard
MODELKA: Lynn Grutter
MODEL: Andreas Kunz
ZDJĘCIA: Nicola Petrara



LYNN



JAK WAM SIĘ PODOBA? 

<3


FACEBOOK
INSTAGRAM

16 czerwca 2015

Kilka ostatnich ulubieńców : ZIAJA PRO, FAKE BAKE, Dolce&Gabbana, BARWA, CATRICE.

Dziś post mieszany, o rzeczach który bezapelacyjnie podbiły moje serce i to są te które na pewno będę kupowała często. Jest coś dla zmysłów, do makijażu, dla wyglądu a nawet i do mebel. Jeśli zaciekawiło Was pierwsze zdj, mam nadzieję też że poczytacie coś o nich :)


DOLCE& GABBANA Light Blue
________________________________

Bardzo lubię perfumy które mają chociaż delikatną nutę męskich :D Nie umiem opisywać zapachów, ale jest to najpiękniejszy zapach jaki miałam. Jest kobiecy, seksowny, a nie dławiący i duszący. Możecie bez obaw stawać obok ludzi w kościele, na pewno przy Was nie zemdleją :D Zakochałam się w nim jak miałam jego podróbkę z FMGROUP. Co druga osoba pytała czym pachnę, a to już chyba o czymś świadczy :)


PERFECT HOUSE- mleczko do czyszczenia mebli

Firma Barwa nie ma już tylko kosmetyków do ciała. Powstała nowa seria PH do łazienki, mebli, kuchni itp. Duża butla 450 ml za 12.90 to dużo bardziej opłacalna inwestycja niż np Pronto. Produkt jest PRZEwydajny! Mam olbrzymią szafę w pokoju która cały czas jest spalcowana, bo 40 razy się przebieram.. wiecie jak jest :D Płyn doskonale radzi sobie nie tylko z tym, ale także z tłustymi plamami,kurzem czy innymi zabrudzeniami. Dodatkowo pachnie jak perfumy męski <3 a zapach utrzymuję się jeszcze długo po użyciu. Doskonale nabłyszcza powierzchnie.



CATRICE CAKE POP & MICRO Beauty Blender BPS 

Rzadko kiedy mam tak, że używam notorycznie jednego błyszczyka codziennie, ale CATRICE nie umiem się oprzeć, ma cudowny lekko brzoskwiniowy kolor, nadaję ustom zdrowego połysku i koloru. Pasuję większości z nas :)
Micro BeautyBlender z BornPrettyStore - to podróbka oryginalnej wersji prawdziwego micro beautyblendera, jest tak malutki, że idealnie nadaję się do nakładania korektora pod oczy czy w inne mało dostępne miejsca. Dzięki niemu wszystko ładnie stapia się ze skórą, i daje bardzo naturalny efekt. Koszt 1.69 dolara. Warto spróbować.


GOLD TATOO & FAKE BAKE TINT

Coś na lato ziomeczki ! Gold tatoo to Hit ostatnich kilku miesięcy, mi się ten Hit bardzo podoba, ale wygląda dobrze tylko do opalonej skóry, dlatego dobrze połączy się z Fake Bake :).

Złote tatuaże znajdziecie TUTAJ . Nakłada się je tak jak dawne tatuaże z chrupek ;) Niestety jest to fajny efekt na dwa dni, potem tracą na kolorze i już nie wyglądają tak efektownie, Ale są tak piękne przez ten czas, że musiałam Wam je pokazać :)

FAKE BAKE TINT - to mój must have sezonu ! Jestem trochę opalona naturalnym słoneczkiem aktualnie, Tint pogłębia kolor i nadaje mu mega seksownego odcienia, skóra wygląda jak z magazynów. Efekt utrzymuję się do mycia, ale na większe wyjścia idealny.  



ZIAJA PRO maska ściągająca z glinką zieloną - 

PRO to kosmetyki typowo do salonów, ale na stronie fryzomania.pl możemy je kupić w przystępnych cenach. Jeśli posiadasz taką skórę jak ja, czyli mieszaną z wypryskami na pewno będziesz zadowolona. Świetnie oczyszcza, zostawia skórę gładką, bez drobniutkich i tych większych nie przyjaciół, odblokowuję pory, dzięki czemu skóra szybciej wraca do normy po złym czasie. Dzięki niej mój nos jest czyściutki bez wągrów. Nie używam już peelingów, wystarcza sama maska. 



Lubicie takie wpisy ? Koniecznie dajcie znać w komentarzach, będę wdzieczna za każde opinie.




FACEBOOK
INSTAGRAM

13 czerwca 2015

Sesja Zdjęciowa.

Większość moich sesji możecie zobaczyć na moim FB : TUTAJ . Dziś jednak post z całej ostatniej cudownej sesji <3 . Dużo ludzi teraz maluję, fotografuję, śpiewa itp itd. Ale nie we wszystkich widzę ten błysk szczęścia w oczach kiedy to robią. Ta ekipa to miała. Ich Pasja to jak wypicie RedBulla. Tu nie chodzi tylko o kasę, to tylko dodatek do tego co daję takie olbrzymie szczęście. Nie da się tego opisać, kto z Was coś kocha i aż płakać z radości mu się chce, że to robi i że to się komuś podoba, będzię wiedział o co chodzi :)





Śledzcie bloga na bierząco, pokażę tu także inne pełne moje sesje. Dawajcie znać w komentarzach jak się Wam podoba :)


FACEBOOK
INSTAGRAM

9 czerwca 2015

Przedłużanie paznokci na hybrydzie SEMILAC HARD - * Efekty przed i po *

Niektórzy są jeszcze w szoku jak mówię, na czym przedłużam paznokcie. Hybryda kojarzy się tylko i wyłącznie z nakładaniem koloru a nie przedłużaniem naturalnej płytki. Firma SEMILAC wyszła nam naprzeciw i stworzyła HARD, którym można wydłużyć płytkę o 1-3mm. Dziś pokażę Wam jak to zrobić, jaki można uzyskać efekt, oraz jak jest z wytrzymałością.


1.Delikatnie matowię płytkę i odtłuszczam Cleanerem.
2. Nakładam bazę i wkładam do lampy.
3.Podkładam formę, i HARDem pokrywam całą płytkę plus wyjeżdzam poza wolny brzeg paznokcia.
3. Nakładam drugę warstwę, i oczywiście daję pod lampę.
4. Kształtuję pilniczkiem dany kształt.
5. Odtłuszczam i nakładam lakier/hybrydę.



HARD ma półgęstą konsystencję, dobrze nakłada się na formę, i łatwo piłuję. Jeśli nałożymy dwie cienkie warstwy nie wygina się i nie łamie.

_________________________________________

Paznokcie są mocne, nie tylko wtedy kiedy przedłużymy 1-3 mm. Ja przedłużałam potem nawet do 5mm, wszystko dobrze się trzymało.

_________________________________________

Na przedłużona płytkę możesz nałożyć zarówno hybrydę jak i zwykły lakier.
_________________________________________

Całość trzyma się nawet do 3 tygodni, przeszkadzają jedynie "odrosty"

__________________________________________

Ściąganie: tak samo jak zwykły lakier hybrydowy. Aceton + folia aluminiowa lub specjalnymi foliami do usuwania : KUPISZ TUTAJ


Ściąganie jest tak jak już wspomniałam łatwe, i nie zajmuję więcej czasu niż ściągnięcie samych hybryd. Jeśli chodzi o trwałość, to u mnie tak samo jak z hybrydą na naturalnej płytce. Trzyma się tyle samo.  Myślę, że to świetna alternatywa paznokci żelowych. Jeśli takowych nie lubicie a jednak chcecie mieć je dłuższe. Dajcie znać czy miałyście już z HARDEM do czynienia, co myślicie, i jak u Was było z trwałością :)





FACEBOOK
INSTAGRAM

2 czerwca 2015

* Recenzja Makeup Atelier Paris & KickAss Soap&Glory - Efekt na skórze *

Mam dla Was recenzję sławnego już chyba podkładu - polecanego szczególnie do sesji czy ślubów, oraz pudru który swojego czasu zachwalała Katosu, Sprawdziłam je jak zwykle w różnych warunkach, od biegania do brzydkiej deszczowej pogody, czy mocnego słońca.

Makeup Atelier Paris  30 ml KOLOR: FLW1NB


MAKEUP ATELIER PARIS
_______________________________

*wodooporny
*odporny na pot i buziaki
*rewelacyjnie kryjący
*idealny na śluby, sesje zdjęciowe czy dla tancerzy
*olbrzymia ilość kolorów

Zamówiłam na razie jeden kolor, ale najlepiej wziąć dwa i mieszać w odpowiednich proporcjach dla uzyskania najlepszego dla siebie koloru.
Jeśli wiemy czy jesteśmy typem ciepłym czy zimnym łatwiej będzie dobrać dla siebie jeden odpowiedni kolor, jako jedna z nielicznych firm ma taki wybór.
Buteleczka jest dość duża, ale ma niezbyt stabilne zamykanie, ale dopóki pompka się nie zacina jestem w stanie przymknąć na to oko :)

Jest lekki, ale naprawdę dobrze kryjący. Efekt można stopniować. Najlepiej wg. mnie nakładać gąbką - idealnie wtedy stapia się ze skórą, nie tworzy maski.

Myślę, że ten podkład naprawdę powinien podpasować KAŻDEMU! Jeśli zle wygląda na buzi jestem pewna, że tylko dlatego, że jest nie umiejętnie nałożony, lub skóra do niego jest zle przygotowana.

ŻADEN PODKŁAD NIE BĘDZIE WYGLĄDAŁ DOBRZE - jeśli skóra jest zaniedbana, Musi być nawilżona.

_______________________________________

Tak jak wcześniej wspomniałam , sprawdzałam go w wielu warunkach.. poszłam z nim biegać, i on pomijając kapiący pot pozostał na buzi! To ważne, bo wiecie, że sprawdzi się nawet na najbardziej szalonym weselu.
Dodatkowo buziaki, dotykanie buzi, także nie jest mu straszne,
Wytrzymuję nawet na mojej opornej na większość podkładów skórze cały dzień, muszę go tylko "dopudrować".


KICK ASS SOAP&GLORY
___________________________

Wygląda świetnie, uwielbiam tego typu wygląd kosmetyków. Posiada jeden odcień kolorystyczny, z żółtawymi tonami. Łatwo dopasowuję się do skóry. Idealny będzie też pod oczy, jeśli ogólnie karnacje masz dość ciemną. Idealnie ją rozświetli, przy czym nie obciąży.

EFEKT : gładka druga skóra, nie ma pudrowego wykończenia, co osobiście bardzo sobie cenie.
Długo wytrzymuję na skórze, matuję. Wszystko wygląda bardzo naturalnie.
Szkoda tylko, że szybko się kończy, już widzę dno .. a szkoda. Koszt to ok 12 Funtów- ok 50 zł.
Więc za taką cenę myślę, że znalazło by się coś równie dobrego a bardziej wydajnego.


PODSUMOWUJĄC: 

Podkład polecam na większe wyjścia, extremalne warunki. Kiedy wiecie, że wszystko ma być idealnie wykończone i długotrwałe.

Puder: myślę, że przypadł by wielu z Was do gustu, jeśli lubicie naturalny efekt. Jedyny minus słaba wydajność.


FACEBOOK
INSTAGRAM