27 stycznia 2016

Moja metamorfoza. Wystarczy, że podejmiesz cel zmiany, serio !

Ostatnio w necie huczy od metamorfoz różnych osób, przeważnie chodzi tylko metamorfozy wagi a ja postanowiłam ten temat troszkę urozmaicić wprowadzając nawet moją metamorfozę brwi. Wiem, zbyt często w ostatnim czasie użyłam słowa metamorfoza.. i kurde znowu go użyłam, Wybaczcie ;)

Zacznijmy od charakteru .. może inaczej od stylu bycia i myśli.
Wiem, wiek zmienia ludzi, po prostu inne rzeczy wyglądają inaczej z biegiem lat i inaczej z innej perspektywy. Nie wiem dlaczego ale z tym to najbardziej kojarzy mi się motyw czapki. Babcia zawsze kazała mi zakładać czapkę w zimę (nic nadzwyczajnego) Dziś mam tak grubą, że ciepło mi jak przy kominku. No ale wtedy.. wtedy Klaudia ściągała ją tuż za rogiem i marzła bez niej, no ale jak to iść z czapką na głowie.. i to w zimie! Koszmar. Dziś sama jak widzę młodzież bez czapki a jeszcze lepiej w samych bluzach czy w podwiniętych spodniach i stopkach to aż mnie trzęsie i myślę sobie, że też tak miałam i pewnie starsi też na mnie dziwnie patrzyli. No nic, ważne że wtedy byłam szczęśliwa, i wg siebie wyglądałam dobrze, nie ważne, że byłam chora 10 razy w roku :D

To był tylko taki luzny przykład, ale nawiązujący do wielu innych spraw :)


Może zdjęcie powyżej ogólnie jest niekorzystne, ale dobrze pokazuję smutne i małe oczy przez makijaż, o brwiach nie wspomnę.. widzicie jakie sobie wyhodowałam? Da się da. Zle obciętę włosy i plus 13 kg. 

MAKIJAŻ
Zawsze lubiałam malować, na kartce :) miałam dużo wygranych konkursów, ale jak widzicie ogólnie o makijażu pojęcia nie miałam. Standardowa czarna kredka na linii wodnej, za którą się teraz wstydzę. Cienie nie wyblendowane, położone tam gdzie nie trzeba.. Trzymam się w fotelu jak to widzę bo aż mnie trzęsie :D Jak nauczyłam się malować na takim poziomie jak teraz? Ćwiczyłam, ćwiczyłam, ćwiczyłam. Najpierw szkoła kosmetyczna, kilka kursów a potem yt i malowanie kogo popadnie :)

BRWI
Byłam trendy nie da się ukryć! No byłam, nie mówcie, że nie hehe. Tak kochani dawniej były modne nitki zamiast brwi, i niektórzy do tej pory zatrzymali się w czasie. Ja na szczęście idę za trendami i je zapuściłam :) Jak widzicie udało mi się aż tak, teraz oczywiście dodatkowo podkreślam je pomadami lub cieniami do brwi, ale dużo daje to, że dolną ich linię czyszczę korektorem, odrobinka podkładu/czy jasnym cieniem. Ot cały sekret:) Jak zapuściłam? 3 miesiące każdego wieczoru wcieranie olejku rycynowego. 

USTA
Mam duże ale blade, dawniej ich wogóle nie podkreślałam, bałam się kolorów. Wiele z Was wiem, że także się ich boi i używa tylko błyszczyków. Ale jeśli popróbujecie, sprawdzicie jakie kolory do Was pasują, jak fajnie mogą powiększyć usta uwierzcie nie będziecie chciały się z nimi rozstać!

WŁOSY
Każdy fryzjer zawsze twierdził, że tylko taka grzywka jest w stanie optycznie zmniejszyć okrągłą twarz. Ok, nie znam się rób Panie fryzjerze co uważasz. Do złego obcięcia dokładam jeszcze swoje zboczenie: musiałam mieć mega proste wręcz wylizane włosy, nawet do szkoły brałam prostownicę. 
Im bardziej sobie je przylizywałam, tym bardziej wychodził na wierzch mój księżyc w pełni :D 
Teraz sama sobie podcinam włosy, suszę je głową do dołu, i prostuje tylko raz lub dwa razy w tyg. Im większy nie ład na głowie tym lepiej :)


BLADOŚĆ
Ogólnie mam bardzo jasną karnację, ciężko się opalam a jak się już opalę to na czerwono. Raz w życiu udało mi się opalić na brązowo tylko dlatego, że codziennie chodziłam na basen. Teraz kiedy nudzi mi się bycie "jasną kobietą" używam balsamów brązujących czy samoopalaczy. Dla mocnego efektu : FAKE BAKE dla delikatnego UBER. Wszystko rozprowadzam rękawicą na wypeelingowaną i wybalsamowaną skórę. 

ROZMIAR M
Nosiłam rozmiar M, bo nie zdrowo się odżywiałam. Nie patrzyłam na to co jem, zawsze szukałam czegoś słodkiego w szafkach. Ale jak zeszłam do xs/s pisałam już Tutaj. Kto ciekawy może sprawdzić :)

STYL
Jak chyba każdy szukałam swojego stylu przez jakiś czas, nawet nosiłam glany, potem szerokie spodnie, a jeszcze przedtem byłam ciągle elegancką Klaudią. Najdłużej lubowałam się w szerokich spodniach i bluzkach/bluzach. Co z rozmiaru M robiło ze mnie rozmiar L. Kiedy się to zmieniło? Jak schudłam. Teraz lubię każde swoje ubranie i twierdze, że w każdym dobrze wyglądam. No chyba, że mam złe dni ale to już inna sprawa. 

JAK WIDZICIE- wszystko zależy od Was!! Wyobrazcie sobie to co chcecie, wyobrazcie sobie siebie jakich chcecie i po prostu idzcie po to. 
Jakiekolwiek pytania możecie zadawać w komentarzach. Chętnie odpowiem :)

FACEBOOK
INSTAGRAM

38 komentarzy:

  1. Każdy ma na pewno makijażowe błędy młodości, ja np w ogóle nie regulowałam brwi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ważne, że się nie łączyły na środku :D

      Usuń
  2. Super, że to wszystko pokazałaś i opisałaś :) Każdy z nas pewnie te błędy popełnia/ł ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie tak w końcu jesteśmy tylko ludzmi :)

      Usuń
  3. Eeee Klaudia jeszcze nie miałaś tak tragicznych brwi. Może szału nie było, ale wyobrażałam je sobie gorzej- moje były gorsze na pewno, aż znajdę kiedyś zdjęcie dla Ciebie:)
    Usta też boję się podkreślać do dziś chyba nikt mnie nie przekona.
    Brwi zapuszczam, choć nie są złe ;)
    Dobra idę wcierać ten olejek rycynowy :):*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to nie były tragiczne brwi? Każde brwi nitki są tragiczne :D !! haha
      ale czekam na Twoje zdj, może akurat miałaś gorzej :P
      wcieraj wcieraj- ja czuwam :D

      Usuń
  4. Zgadzam się w 100% w kwestiach zmiany podejścia. To jest podstawa wszystkiego, każdych zmian. I tych fizycznych i tych psychicznych a nawet zmiany pracy, partnera czy studiów:)

    I muszę przyznać.. czapka z głowy za zmianę podejścia i zmianę wyglądu... Twoje oczy wyglądają teraz obłędnie.. aż sama mam chęć, by nauczyć się tak malować, bo raczej przypominam wersję po prawej, tylko plus dodatkowe 13kgx2 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie im wcześniej zdamy sobie sprawę, że pierwsze to my musimy się zmienić i nasze podejście aby nasze życie było lepsze to już połowa sukcesu.

      tak, sama je sobie zmniejszałam :( a tak prosto je otworzyc już same brwi ile robią :)

      Usuń
  5. Rewelacyjna zmiana!! Szczere gratulacje :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetna przemiana :)
    Gratuluje ;*

    OdpowiedzUsuń
  7. a mnie interesuje kwestia brwi. to znaczy ich zapuszczanie... jak radziłaś sobie w tym momencie przejściowym kiedy dopiero odrastały? ja chciałabym swoje poprawić (tak, też błędy młodości), ale moment tego nieestetycznego odrastania mnie cały czas przeraża.

    a tak ogólnie to zmiana na ogromny, ogromny plus :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety nie znalazłam na to złotego środka .. chodziłam jak "mojżesz" jak ja to nazywałam. Nie wyglądało to dobrze, ale żeby schudnąć też pierwsze trzeba się spocic jak świnia, żeby wyglądać jak kocica:D

      Usuń
  8. Człowiek uczy się na błędach:) Moje grzechy:
    -również cienkie brwi jak niteczki
    -mocno kryjące podkłady przy mojej delikatnej skórze masakra
    -jeden kolor cienia na całą powiekę


    Człowiek uczy się na błędach:) Najważniejsze że z tego się "wychodzi":)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widzę, że każdy jakieś miał :D ale tak jak mówisz jeśli udało się je zobaczyć to jest dobrze :D

      Usuń
  9. Świetna przemiana :) Mogę albo siedzieć i zazdrościć albo zrobić to samo ze sobą :)) Brwi masz teraz piękne, ja co prawda nie mam takich nitek jak u Ciebie kiedyś, ale chciałabym mieć grubsze. Niestety każdy odrastający włosek mnie strasznie denerwuje ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rozumiem Cie ale naprawdę uwierz jak przeczekasz będziesz zadowolona !:)

      Usuń
  10. Jak brwi i odpowiedni makijaż oka mogą zmienić wygląd twarzy :D Coś niesamowitego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. odkąd maluję innych ludzi, codziennie mnie to zachwyca <3

      Usuń
  11. wow, niezła metamorfoza, oczywiście na plus :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie na darmo mówi się, że kobieta przemienia się z brzydkiego kaczątka w pięknego łabędzia. Te wszystkie poszukiwania i eksperymenty się w tym kaczątku zawierają. Grunt to dojść pomimo wszystko do etapu łabędzia i go docenić :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny post. Fajnie że odważyłaś się o tym opowiedzieć. Nie każdy lubi pisać o tym że kiedyś popełnił błędy ;)
    z czapką miałam dokładnie tak jak Ty. Do tego dochodziły spodnie biodrówki i plecy na wierzchu. Nie wiem jak mogłam tak funkcjonować w zimę. Teraz to bym nawet majtki zimowe ubrała gdyby mi było wygodnie :D :D :D
    Zapraszam na nowy post AVA maska enzymatyczna :)
    Dodaję do obserwowanych

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli człowiek uczy się na błedach to mysle, że nie ma się czego wstydzić. Tak kiedyś wyglądałam poprostu a jeśli komus może to pomóc to tylko lepiej :)


      haha no z tym człowiek był głupi haha

      Usuń
  14. Jak dwie różne osoby, ale przemiana super :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja planuje mocną metamorfozę na 2016 - tak około 15 kg mniej. Mam nadzieję, że się uda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. życzę powodzenia i wytrwałości !:)

      Usuń
  16. Masz bardzo fajne podejście, widać że dojrzałaś życiowo, w sensie tego, czego oczekujesz od siebie i jak chcesz tym życiem kierować. Też jestem teraz na tym etapie i to jest mega fajne uczucie. Wcześniej trochę zagubiona, nie wiedziałam czego chcę, szłam za innymi, a teraz ucieram własne ścieżki, własny styl i przekonania :) Bardzo fajnie wyglądasz!

    OdpowiedzUsuń
  17. Czy ja dobrze zrozumiałam że rozmiar M jest wg Ciebie "dużym" rozmiarem???

    OdpowiedzUsuń
  18. ciekawy post ; ) lubię czytać o zmianach innchy osób bo wtedy wiem, że nie mogę się poddawać w zmianach siebie ; )

    OdpowiedzUsuń
  19. Podoba mi się przemiana i blog, napisane krótko i z sensem. Podziwiam metamorfozę, też tak chcę!

    OdpowiedzUsuń
  20. Bez porównania teraz wyglądasz lepiej. Te brwi z przeszłości to jakiś koszmar

    OdpowiedzUsuń