31 grudnia 2017

Kosmetyki które odkryłam w 2017 !

KONIEC ROKU. Nie wierzę, kiedy to mineło ? Pewnie przez rok haha ;) a tak serio to kto mnie obserwuję, wie że ten rok nie był dla mnie łaskawy jeśli chodzi o zdrowie. A większość tego było przez babkę dermatolog z Jasła! Nauczyłam się w tym roku na pewno jednego: aby iść do lekarza, samemu trzeba być lekarzem. Ale dziś nie o tym, to za długi i za przykry temat. 

Dziś o najlepszych kosmetykach 2017 ! O moich wspaniałych odkryciach, które jakbym mogła wykupiła bym hurtem aby mi ich tylko nie zabrakło :)

W dzisiejszym wpisie znajdziemy większość pielęgnacji, a to dlatego że w tym roku oczytałam się o tym tyle, i bardzo zagłębiłam tą dziedzinę. 



NIVEA PŁYN DO DEMAKIJAŻU OCZU DWUFAZOWY
___________________________________________________

Ja to taka właśnie jestem, coś sobie ubzduram i półkę z tą firmę omijałam, zapomniałam nawet z jakiego powodu to robiłam, po prostu byłam na NIE. Na szczęście w tym roku dużo zmieniłam też jeśli chodzi o sfery psychiczne hehe, więc dałam szansę próby marce Nivea a konkretnie właśnie temu produktowi.

Makijaż oczu zmywa w pół minuty. Nie mogę patrzeć jak ktoś mocno trze oczy czy twarz, sama też tego nie robię, Więc dobry płyn to MUST HAVE ! Radzi sobie nawet z wodoodpornymi eyelinerami.
Uwielbiam GO !



MASECZKI DO TWARZY BIELENDA PROFESSIONAL 
____________________________________________________

Pamiętałam je ze szkoły. Wszystkie je lubiłyśmy, dobrze się nakładały, lekko chłodziły, pod spód można nałożyć serum lub ampułkę aby wzmocnić działanie. Ściągają się w płacie, co uwielbiam. 
Nakładam je przeważnie dwa razy w tygodniu, pod spód sonoforezą nakładając serum jakie aktualnie używam. Macie do wyboru przeróżne połączenia składników, przeważnie są to dwie rzeczy np. granat, glukoza, aloes, cynk itp. Każdy znajdzie coś dla siebie.  Można kupić całe ogromne opakowanie lub tzw.zapasy tak jak ja :) Koszt ok 35 zł a wystarcza na ok 20 razy :)

KUPISZ : TUTAJ

CZEKOLADKA Z LOVELY 
__________________________

Może się wydawać, że dobranie bronzera to taka prosta sprawa. Nic bardziej mylnego. Bronzer musi być dopasowany do naszej karnacji, typu cery (np.jeśli mamy niedoskonałości lepiej unikać tych z drobinkami) Czekoladka z Lovely, pachnie adekwatnie z nazwą, ja ją używam do ocieplenia twarzy- i do tego dla bladolicych nadaję się po prostu idealnie ! Do tego nie tworzy plam, trzyma się długo i  mało kosztuję. Zostanie ze mną na dłużej ;)



PALETKA KAT VON D SHADE & LIGHT 
______________________________________

Mam ją od ok.3 miesięcy i nie wyobrażam sobie bez niej codziennego makijażu. Naprawdę używam jej praktycznie codziennie :) Jest też świetna jeśli chodzi o bazowe kolory pod inne makijaże. Jak dla mnie ma perfekcyjne dobrane odcienie. Świetnie napigmentowana, idealnie się blenduję, utrzymuję cały dzień na powiekach, bez bazy.



GLINKA RHASSOUL
_____________________

Pisałam o niej i wspominałam nie raz. Więcej poczytacie o tym cudzie natury : TUTAJ
W skrócie powiem, że ta tania rzecz jest bardzo bogata w minerały, tak ważne dla naszych włosów i skóry. Koszt to jedyne 20 zł za 250 g. A wystarczy kilka płytek na płukankę dla włosów, umycie buzi, czy dodanie do maseczki. Widziałam ogromne różnicę w strukturze włosów, a twarz była świetnie oczyszczona!

TONIK Z KWASEM AZELAINOWYM PEEL MISSION AZA TONIC
______________________________________________________________

Odsyłam Was do poprzedniego posta: TUTAJ . Efekty będziecie mogli zobaczyć na zdjęciach twarzy :)
Nie znalazłam w życiu lepszego toniku który tak by rozjaśnił przebarwienia i blizny, przy tym wspomagając szybsze znikanie niedoskonałości. 
KUPISZ : TUTAJ



To najlepsze co odkryłam w tym roku, jestem z każdego z nich w 100 % zadowolona, i choć wiem, że nie na każdego wszystko może tak samo dobrze działać, ale myślę, że warto spróbować :)

A Wam z tego miejsca życzę zdrowia w nowym 2018 roku, resztę sami sobie ogarniecie :)






27 grudnia 2017

Moja 4 miesięczna pielęgnacja cery trądzikowej. Efekty.

Kolejny wpis z serii: walczę dalej o twarz bez trądziku. Dzisiaj pokażę Wam co używam od ok. 4 miesięcy i jak wyglądała moja twarz przed a jak wygląda dzisiaj. Przede mną jeszcze długa droga, ale muszę być dobrej myśli, jak i każdy z Was jeśli zmagacie się z tym problemem. Chęć walki pomoże Wam przetrwać i szukać coraz to lepszych rozwiązań. 
Nie jesteście sami !:)

O tym co robię jeszcze po za pielęgnacją, na pewno opowiem jeśli tylko będziecie chętni :) Dziś skupię się tylko i wyłącznie na pielęgnacji. 

Maluję się na co dzień, makijaż noszę przeważnie 9 godzin, jeśli chodzi o weekend znacznie krócej.

Jeśli mnie czytacie od czasu do czasu, wiecie na pewno, że dużo już rzeczy przetestowałam. Niektóre pomagały na przetłuszczanie, niektóre redukowały zaczerwienie, niektóry pomagały w szybszym gojeniu a jeszcze inne nie robiły kompletnie nic. Chyba marzeniem każdego, jest znalezć swój zestaw do pielęgnacj od A do Z.

Dzięki radom Pani Kosmetolog- w końcu mam swój !


MYCIE TWARZY/DEMAKIJAŻ 
______________________________

Nigdy bym nie pomyślała, a wręcz dziwiłam się wszystkim którzy do mycia buzi stosowali mydła.. od 4 miesięcy nie wyobrażam sobie abym i ja zaczęła myć czymś innym swoją twarz. Używam rano i wieczorem mydła BAMBINO - koszt 2 zł. Resztki makijażu domywam zawsze moją najukochańszą Wodą Micelarną MIXA do skóry zaczerwienionej- używam jej gdyż jako jedyna z Biodermą czerwoną jest w stanie złagodzić zaczerwienienia po myciu, które u mnie występują od kiedy pamiętam.

Jeśli chodzi o demakijaż oczu, sama byłam w kolejnym szoku, ale przez te wszystkie lata robienia makijażu, z najbardziej mocnymi wodoodpornymi, najlepiej radzi sobie : NIVEA dwufazowa. Jeśli chodzi o cienie wystarczy jedno przetarcie płatkiem, jeśli mam kreski dwa. Pokażę kiedyś na instastory- dla niedowiarków :)



W tym roku odkryłam też mydło typowo dla skóry z problemami. MYDŁO TAN GEILI !!

Jest to mydło do walki zarówno z nużeńcem ale także z trądzikiem. Używam je dwa razy w tygodniu, rano i wieczorem, zastępując mydło bambino. Dlaczego tylko tyle? Ponieważ, moja skóra jest skłonna także  do wysuszania.
Mydło to będzie odpowiednie dla osób z osłabioną odpornością skóry, która łatwiej przyjmuję wtedy bakterie. Dla osób z trądzikiem, z nużeńcem, walczących ze swędzeniem skóry i skórą przetłuszczającą.

Pamiętaj aby stosować go w miarę potrzeb Twojej skóry, nie każda będzie dobrze reagowała na codzienne stosowanie, a bardzo pomoże używając go dwa razy w tygodniu, tak jak jest to w moim przypadku.

KUPISZ : TUTAJ


TONIZACJA 
_____________

Największym moim odkryciem, jest tonik z kwasem azelainowym polecony mi przez wspaniałą Panią Kosmetolog. AZA TONIC Peel Mission
DO KUPIENIA : TUTAJ
Tonik możemy używać cały rok. Działa przeciwbakteryjnie, dla bakterii beztlenowych i tlenowych, powstrzymuję wolne rodniki, zapobiega powstawaniu zaskórników, hamuję powstawanie przebarwień.

To najszybszy kosmetyk jeśli chodzi o walkę z moimi przebarwienia, z bliznami potrądzikowymi, dzięki niemu udało mi się też wybielić przebarwienie po słoneczne! 
KOCHAM GO ! I proszę aby nigdy nie przestał działać tak dobrze jak to robił do tej pory.


KREMY DO TWARZY
_____________________

Korzystając z porady Pani Kosmetolog, zaczełam używać krem 50-tkę. Codziennie, czy to lato czy to zima, czy na polu jest słońce czy też pada deszcz. Zawsze myślałam, że przynajmniej raz dziennie powinnam używać kremu typowo przeciwtrądzikowego, czy dla skór mieszanych. Jeśli szukacie kremu z filtrem 50, idealnym pod makijaż, nie bielącego twarzy to idealna a tania będzie właśnie ZIAJA SPF 50.

Na wieczór został m polecony zwykły krem dla dzieci np. HIPP. 

Używając takiego zestawu, skóra jest idealnie nawilżona, makijaż lepiej wygląda. W okresie grzewczym zawsze miałam suche skórki, teraz nic takiego nie miało miejsca nawet przez jeden dzień.

Korzystając z okazji tematu o pielęgnacji, chcę Wam jeszcze polecić Krem pod oczy KIELH'S ! Skóra jest wyraznie napięta, nawilżona, nie piecze, nie jest nadwrażliwa nawet pomimo codziennego malowania oczu.


 Dobra, dobra ale ja sobie mogę pisać co mi to dało, ale chyba największym dowodem będą zdjęcia mojej buzi. Udało mi się uchwycić nie tylko zmniejszenie ilości niedoskonałości, spłycenie blizn, ale także zmniejszenie przetłuszczania się skóry. Zresztą sami zobaczcie i koniecznie dajcie znać co myślicie. 









28 listopada 2017

Włosy wypadają bardziej niż zwykle? Co robić? Jakie badania na wypadania włosów?

Jeśli Twoje włosy wypadają bardziej niż zwykle, bardziej niż kiedykolwiek, jesteś przerażona i nie wiesz co robić? To post właśnie dla Ciebie. Nie mówię tu o corocznie pojawiającym się jesiennym wypadaniu włosów. Takie rzeczy się zdarzają u każdego. Tym się nie martw :) 

Przyczyn wypadania włosów jest naprawdę wiele, możemy gdybać i gdybać. Najpierw warto skupić się na witaminach i minerałach, a konkretnie : B12 i D, przyda się też jeść cynk. Jeśli chodzi o żelazo to picie np. soku z natki pietruszki z jabłkiem powinno pomóc. Ja lubię też jarmuż z bananem i mlekiem migdałowym. 

Woda brzozowa, to kolejna rzecz którą na stałe poleciła bym wprowadzić do diety. Ją można pić całe życie, a wlać trochę do szklanki wody zajmię Wam kilka sekund :)

Przyczyną wypadania włosów może być też oczywiście STRES. Ja zaczęłam jeść polecaną przez wiele osób Ashwagande. 

Zróbcie sobie też test wody, najczęściej takie testy są dołączane do filtrów, ale myślę, że oddzielnie też można kupić. 

Jeśli po ok miesiącu czasu nie zauważycie nawet najmniejszej zmiany, a nie jesteście zaraz po okresie ciąży, nie miałyście ostatnio narkozy, nie przyjmowałyście antybiotyków to zostają Wam tylko badania i trycholog, bo raczej samo się to nie rozwiąże. 



Jakie badania musisz zrobić jeśli wypadają Ci włosy ?
______________________________________________

*ferrytyna (żelazo)
*wit B12 
*wit D3
*TSH
*FT3
*FT4
*Anty TPO 
*Anty TG
*Kortyzol
*Testosteron
*Andostrendion
*17-OH Progesteron
*DHEA-S
( 4 ostatnie trzeba wykonać między 3 a 7 dniem cyklu)

TRYCHOLOG
______________

Wybierając Trychologa w swojej okolicy, polecam sprawdzić opinie innych ludzi, nie warto iść do kosmetyczki która wykonała tylko kurs. Trycholog co prawda nie jest lekarzem, ale zajmuję się on tylko włosami i skórą głowy, potrafi sprawdzić dokładną przyczynę wypadania włosów i pomóc Ci w walce z nim.


Koniecznie dajcie znać, jeśli miałyście lub macie problem z włosami. Jak sobie z nimi radziłyście i czy udało Wam się wygrać? 





22 listopada 2017

TONIK NA TRĄDZIK- Srebro Koloidalne

Szukacie wszystkiego i wszędzie aby w końcu coś magicznego poprawiło Waszą skórę trądzikową?
Dlaczego już tak wiele kosmetyków, i innych cudów Wam nie pomogło? Niestety, odmian trądziku może być tyle co rodzajów batonów w sklepie amerykańskim. Nie każdemu pomoże coś, co kogoś np. całkowicie wyleczyło. Jestem jednak zdania, że lepiej próbować, niż cały czas używać tego samego i stać w miejscu.

Jeśli jeszcze nie mieliście styczności ze srebrem koloidalnym. Czytajcie dalej. pomaga przy wielu niedoskonałościach skórnych. 





Srebro posiada właściwości antybakteryjne, przeciwwirusowe i przeciwgrzybicze.  
Wasz trądzik może być spowodowany m.in grzybicą, zakażeniem gronkowcem, nużeńcem. To nie zawsze jedna odmiana-pamiętajcie!

CO MOŻE DAĆ UŻYWANIE SREBRA JAKO TONIKU DWA RAZY DZIENNIE?
________________________________________________________________________

-zmniejsza przetłuszczanie skóry
(jeśli masz problemy z nosem, który już po godzinie od umycia jest aż mokry od sebum)

-łagodzi podrażnienia

-zmniejsza rumień podczas trądziku różowatego, który może być spowodowany także nużeńcem

-przyśpiesza gojenie stanów zapalnych i niedoskonałości



Jak pomogło mi ?
________________

Mam trądzik od 20 roku życia, przetłuszczająca strefa T, wiele niedoskonałości na policzkach które pomimo nie drapania i nie wygniatania zostawiają blizny. Wcześniej miałam idealną buzię.

-zmniejszyło mi się przetłuszczanie na nosie, z czym miałam największy problem

-szybciej goiły mi się wyskakujące niedoskonałości, a często lubiły siedzieć nawet do dwóch tygodni

Jak pomogło mojej siostrze?
________________________

Siostra ma typowy trądzik wieku młodzieńczego, najczęściej wyskakują jej malutkie krosteczki rozsiane na całym czole. Rozszerzone pory na nosie.

-krostki po ok. 3 tygodniach codziennego stosowania zaczęły znikać bez śladu
-nie ruszyło rozszerzonych porów

Równo z tonikiem używała maseczki ze spiruliny.

KOSZT? GDZIE KUPIĆ?
_______________________

Koszt to ok 35-40 zł. W większości aptek stacjonarnych i internetowych.

Uczulenia?
__________

Nie stosujcie jeśli wiecie, że macie uczulenie na srebro, które może występować.



Miałyście do czynienia z nim? Koniecznie dajcie znać w komentarzu, sama jeśli czytam post, zawsze patrze na komentarze z których czasem dowiaduję się drugie tyle dobrego.









1 listopada 2017

BALI- czy to raj?

Cześć ziomeczki :)

Jak śledzicie mnie na instagramie @thestreetpink. To wiecie, że byliśmy w podróży naszych marzeń- czyli na BALI. Pytałam Was na instastory-czy chcecie post, więc jest i on. 

Ujmę tu wszystko co sama chciałabym wiedzieć, jeśli miałabym tam lecieć, ale jeśli będziecie mieć dodatkowe pytania, to chętnie odpowiem :)

Zakochaliśmy się oboje w tej pięknej wyspie, dlatego to było jedno z naszych większych podróżniczych marzeń. 
Chcieliśmy zobaczyć na żywo to co stworzyła tam natura. Chcieliśmy poznać inną kulturę, poznać ludzi którzy mają inną mentalność inne nawyki, po prostu inne życie. 


LOT :
Mieszkamy w Szwajcarii więc wylatywaliśmy z Zurichu, z przesiadką w Dubai-u. W pierwszą stronę razem z przesiadką lot trwał 17 godzin, w drugą stronę 25 ze względu na 10 godzinną przerwę w Dubai-u. 
Niestety nie mam pojęcia jak to wygląda lecąc z Polski. 



HOTEL: 
Nocleg wraz z lotem rezerwowałam na ebookers.ch . Trzeba polować na cenę- bo czasem z godziny na godzinę wszystko się zmienia. Patrząc teraz na to wszystko, mogę Wam powiedzieć, że jeśli chodzi o hotel to naprawdę warto wybrać sobie właśnie taki resort-gdzie jest czysto i można dobrze zjeść bez obaw. 


CENY:
Nie mam porównania z innymi resortami w innych krajach, moim jednak zdaniem jak na takie warunki, jakie panują chociażby w tym co byliśmy, i tych w jakich widzieliśmy to ceny są dobre. 
Jedzenie i picie, przeliczając na franki szwajcarskie było bardzo tanie, a w mieście jeszcze tańsze. Można było zjeść dosłownie za grosze. Tylko czy warto? O tym dalej. 
w supermarketach/drogeriach/na straganach ceny są dużo niższe niż tu w Szwajcarii czy w Polsce.

Na straganach jednak mieliśmy wrażenie, że dla turystów wymyślają swoje większe ceny niż dla tutejszych ;)

Musisz być przygotowany, że tam za wszystko trzeba płacić, za każde wejście. Nie są to duże kwoty, ale zawsze. 

Na lotnisku bez pytania chcą brać Wasze bagaże potem żądając za te 2 metry zapłaty. Za wejście na wodospad, najpierw trzeba było zapłacić za wejście, a następnie w połowie drogi, za następną część ... było to jakieś 3 zł, więc tak jak wspomniałam nie są to duże ceny. Jednak można się zdenerwować. 

Zastanawialiśmy się, czy ktoś sam sobie zarezerwował to miejsce i bierzę za to opłaty, czy na jakiej jest to zasadzie..

Chcesz zdjęcie w jakimś konkretnym miejscu ? Musisz zapłacić 15 letniej dziewczynce siedzącej na smartfonie.

Jednak najlepsza akcja była z "panią przewodnik" w jednej ze świątyń. Bez naszej zgody towarzyszyła nam w przejściu przez nią , mówiąc tylko gdzie można z niej zobaczyć wulkan, oraz ile lat ma owa świątynia. Na końcu kiedy kierowaliśmy się do wyjścia, łamiącym angielskim spytała czy nie mamy zamiaru zapłacić za przewodnika.. oparliśmy się o ścianę ze śmiechu ;)

Ja wszystko rozumiem, Ci ludzie nie mają pieniędzy i chcą sobie jakoś radzić, to oczywiste. Jednak co jak co niektóre przypadki były czystym przegięciem.


JEDZENIE/NAPOJE/DRINKI/PIWO:

Jedliśmy tylko tam gdzie spaliśmy, i raz w innej hotelowej restauracji. Dlaczego? Bo ceny były przystępne/ dania przepyszne, kuchnia świeciła czystością, a obsługa była tak miła i szczera w swoim uśmiechu, że moglibyśmy tam tylko  siedzieć i jeść cały dzień. 

Swieże  owoce, domowe dżemy z owoców jakich nigdy nie próbowaliśmy. Do musli mleko migdałowe, a do śniadania koktajle z imbirem, pieprzem cayenne czy szoty ze spiruliny. 

Warzywa, ryż, mleko kokosowe, tyle zdrowych rzeczy i sporządzanych z nich smakołyków, że ślinka cieknie na samą myśl. 

Koktajlów do wyboru do koloru, drinki pyszne i tanie.  Piwo BINTANG - bardzo podobne smakowo do Heinekena. 

Na mieście zjedliśmy tylko lody i chipsy ze słodkich ziemniaków. 


PIENIĄDZE: 

Pieniądze najlepiej wymienić w kantorze w centrum miasta, gdzie przewija się dużo ludzi. Wcześniej jednak sprawdzcie sobie dokładnie w internecie, przelicznik.

LUDZIE:

Praktycznie wszyscy znają angielski, albo chociaż większość podstawowych zwrotów. Niestety co do niektórych trzeba mocno się wsłuchać lub prosić o powtórzenie gdyż ze względu na ich akcent, czasem ciężko ich było zrozumieć. 
Tam ludzie się nie śpieszą, chyba nie występuję w ich języku słowo - "popyrtany" :D. Szczery uśmiech, to naprawdę widać kiedy ktoś uśmiecha się szczerze a kiedy z przymusu. To też na wielki plus. Często w Polsce czy tu spotkałam się z ludzmi którzy pracują gdzieś za karę a winowajcami za ich pracę jesteśmy my- ich goście i klienci. (na pewno wiecie o co mi chodzi )

Oni się cieszą z tego co mają. 

Gorzej jest kiedy wejdziesz w miasto- musisz mieć dużą dawkę cierpliwości. Na każdym kroku ktoś pyta Cię czy nie potrzebujesz taxówki. Macha Ci przed oczami bransoletkami/ widokówkami czy owocami. Niektórym nie wystarczyło powiedzieć raz: nie, dziękuję. Trzeba było to powtórzyć 10 razy, bo dosłownie przyklejali się do nas. 

PSY !! Boże serce się kraję na samą myśl- ile tam jest bezdomnych psów, wychudzonych leżących na tym upale i grzebiący w śmieciach. Na samą myśl mam łzy w oczach, bo kocham zwierzęta bardziej niż ludzi. 
Nalałam jednemu wody do kubka znalezionego na chodniku, napił się trochę odszedł, a pewna idiotka bo inaczej nie nazywam takich osób zmiotła mu ten kubek, kiedy podniosłam na nią głos, mówiąc, że to dla psa, pogderała coś po swojemu mierząc mnie wzrokiem. 

Więc kolejny raz się przekonałam, że wszędzie są dobrzy ludzie ale i idiotów nie brakuję.

GŁĄB WYSPY :

Nie chcieliśmy siedzieć tylko przy basenie, w miejscach tylko typowo turystycznych, chcieliśmy zobaczyć trochę więcej. Przeraziliśmy się. Oprócz cudownych kurortów jak z filmu, oprócz  pięknych pól ryżowych, dżungli, palm na każdym kroku, bananowców, kokosów i innych cudów natury- Bali to wysypisko śmieci. Niestety. Ludzie wyrzucają śmieci pod siebie, w rzekach/rzeczkach też one pływają. Kratki ściekowe są zapchane pod same brzegi. Nie zapomnij ubrać pełnych butów na spacer w głąb miasta, nie raz wpadłam nogą w  coś bliżej nieokreślonego. 
Na obrzeżach dżungli ludzie urządzili sobie swoje prywatne wysypiska śmieci, szukając kosza na śmieci, spędzisz dobrych kilka chwil na znalezienie go, a jeśli już uda Ci się go znalezć jest wypełniony po brzegi. 

Już rozumiecie dlaczego nie chcieliśmy nic jeść poza resortem. 

Bieda ich nie tłumaczy, dla mnie to takie sranie na środku swojego pokoju. Za przeproszeniem. U nas też nigdy nie było wielkich bogactw, a dziadek potrafił naprawić coś nie mając nic, a sprzątało się nawet miotłą z gałązek drzewa. Więc w żadnym wypadku tak jak powiedziałam wcześniej - bieda ich nie tłumaczy!

MIEJSCA DO ODWIEDZENIA:

Wszystko zależy od tego w jakim miejscu się zatrzymacie. My mieszkając w UBUD zwiedziliśmy jak na tydzień czasu bardzo dużo.

*Monkey Forest 
*Pola ryżowe Tegalalang
*Market w Ubud
*GWK
*Bali Swing 
*Plażę Padang-Padang
*Wodospad Tegenungan
*Mount Batur

Odwiedzilibyśmy więcej jakby nie jezdziło się 40 hm/h :) gdyż sama droga nie raz to było dwie godziny w jedną stronę.



To chyba wszystko co chciałam Wam napisać, tyle pięknych cudów natury, pobudka z widokiem na dżunglę, budzący Cię o 3 w nocy gekon. Kolorowe motylki przelatujące Ci obok głowy, słodziutkie i śmieszne ptaszki których nie widzieliśmy nawet w tv, jedzenie które zwala z nóg a przy tym nie tuczy i nie uczula ;) . Pola ryżowe jak z widokówki, zachody słońca nad palmami i bananowcami, resorty jak ze snu, jak z filmu o bardzo nadzianych ludziach. Śniadania jedzone w basenie, kąpiele w kwiatach, masaże balijskie które uspokoją najbardziej niespokojne głowy. 
Przyznam, że takiego spokoju głowy dawno nie zaznałam, patrząc na tą całą zieleń, zapomniałam o wszystkich problemach, a myślałam, że o niektórych rzeczach się nie da, Tam wszystko jest możliwe. Czy to mógłby być nasz drugi dom? Czy wrócimy tam jeszcze? hmm.. raczej nie. Chyba, że mieszkając tylko w resorcie, a przez resztę miasta przemieszczając się zaciemnionymi szybami aby nie patrzyć na to co Nam się tam nie spodobało - czyli syf powodowany przez ludzką głupotę.




16 października 2017

NUŻENIEC- DLACZEGO WYSTĘPUJĘ /CO POMOŻE NA NUŻEŃCA.

Jest to problem, z którym zmaga się wiele osób nawet o tym nie wiedząc. Dlaczego? Z tego co czytałam, lekarze nie uznają za bardzo tego zwrotu.. ale jeśli macie takie objawy jak :

-trądzik(malutkie grudki i krostki)
-trądzik różowaty
-wyprysk
-uczucie łąskotania
-swędzenie oczu 
-czasem nawet łysienie

Może być to niestety NUŻENIEC

Jest to pasożyt z rodziny roztoczy. Aby upewnić się o jego obecności można wykonać badanie laboratoryjne (pobranie materiału ze skóry lub wyrwanie rzęsy do analizy). 
Jeśli macie w swoim mieście kogoś od medycyny alternatywnej, polecam Wam sprawdzić to w ten bezbolesny sposób. 

Dlaczego występuję?

Wszystkie z poniższych przykładów mogą być powiązane, lub występować pojedynczo i być powodem nużycy. 

*alergia na nabiał (laktozę)
*alergia na gluten 
*alergia na roztocza
*osłabiona odporność
*skóra mieszana lub tłusta( gdyż jest świetnym środowiskiem dla tego pasożyta)



Co może pomóc?

*popraw odporność, pijąc wit. B2, omega 3, cynk, siemię lniane czy czarnuszkę, a najlepiej wszystko naraz
*pij dużo wody 
*gdy nie ma słońca pij zioła takie jak : dziurawiec, ziele glistnika, korzeń arcydzięgla, liść łopianu
*zmieniaj codziennie poszewki (nużeniec zginie w temp 60 stopni )
*twarz wycieraj jednorazowymi ręcznikami
*przecieraj telefon chusteczkami antybakteryjnymi
*maść z metronidazolem (jest na receptę, ale może masz kogo poprosić ;)
*olejek herbaciany posiadając właściwości przeciwbakteryjne, przeciwgrzybicze i przeciwzapalne
*mentol (używaj z umiarem)
*olejek pichtowy (uwaga śmierdzi jak skarpetki)
*cierpliwość!!
*maseczki z siemienia lnianego
*spray lub wtyczka do neutralizowania kurzu domowego
*staraj się ograniczyć do minimum dotykanie twarzy

Gdzie w Polsce można zwalczyć nużeńca?

POZNAŃ : SYMBIOSIS

Czego unikać?

*olejów w składach kosmetyków
*najlepiej na chwilę zaprzestać malowania się lub ograniczyć je do minimum
*nie musisz wyrzucać pędzli, wystarczy, że je zamrozisz na ok 24 godziny
*bogatych składów kosmetyków, postaw na minimalizm 

Jeśli masz więcej pytań, chętnie odpowiem :)








3 października 2017

ETUDE HOUSE/NIASHA.COM *Heating Eye Mask* Maseczka rozgrzewająca na zmęczone oczy.


Słodkie no nie? Jak patrzycie też na wygląd kosmetyku zanim go kupicie to pewnie ta maska na oczy też Was skusi. Moja rada? Użyj jej jak będzie nieco zimniej na dworze (polu) :D . To maski rozgrzewające. Sama maska wygląda jak .. wkładka, sami przyznajcie :) jednak jej zastosowanie jest zupełnie inne :)

Siedzisz długo przed TV?
Siedzisz długo przed komputerem?
Wpatrujesz się długo w ekran telefonu?

To coś dla Ciebie!

Zmęczone, przeciążone oczy potrzebują odpoczynku, potrzebują ulgi.

Maska po nałożeniu na oczy (zakłada się ją jako okulary zaczepiając o uszy) zaraz zaczyna się nagrzewać. Nie każdy może lubić się w takim działaniu, jednak dla mnie jest to mega relaksujące.
Dodatkowo sam jej zapach, działa jak zapachowa świeczka, i naprawdę można przy tym odpocząć.

DOSTEPNA :




Samo działanie ciepła sprawia, że nasze oczy odpoczywają, czuja ogromna ulgę bo nie muszą się silić na patrzenie długo w jedno miejsce. Oczywiście wystarczy, że nałożysz sobie ciepłą szmatę na oczy i też będzie, ale kto jest blogerem i lubi testować ten wie, że mamy tu ogromną różnicę :D no i ten zapach...

Trzymaj ją do ok 20 min na oczach. 

Maski pomagały mi szybciej zasnąć, chyba dlatego, że pozwalają się po prostu wyciszyć...



29 sierpnia 2017

Jaclyn Hill x Morphe - Swatche cudownej palety cieni dla każdego.

Najpiękniejsza, najlepsza, najbardziej napigmentowana paletka jaką miałam w swoim życiu. Na pewno jest tysiąc lepszych lub równie dobrych i mam nadzieję, też będę miała okazję je przetestować :) Jeśli szukacie cieni które są BARDZO napigmetowane, które świetnie się blendują, która zawiera takie kolory, dzięki którym nie tylko zrobicie makijaż dzienny, wieczorowy ale też szalony. Jeśli chcecie kolorów które się nie obsypują, świetnie ze sobą łączą. To właśnie ONA ma to WSZYSTKO.


Wiem, że w większości sklepów Polskich jest wyprzedana. Z tego co wiem to na LOOKTOP.PL często mają jej nowe dostawy, które bardzo szybko się wyprzedają więc warto śledzić. Ja kupowałam na instagramie w sklepie : SHOPAHOLICDOLLS. Tak jest droższa, ale przesyłka w jeden dzień.

Dobrego wieczoru ziomeczki ! Dajcie znać co o niej sądzicie :)